Odmieniec – Interview

We met up with the multi-talented Jakub Czyż who as well as being an illustrator, painter also creates music under the name ‘Odmieniec‘.

Firstly I want to ask about the name ‘Odmieniec’ (misfit in English). Does it have anything to do with the comics?

No, there is no connection to the comics. The idea for the name of the project came to me a few years ago and is connected with the sense of individuality that I felt at the time.

IMG_0425s

You’re also an illustrator and painter, and I feel that your music is an extension of you as an artist?

Definitely. Music allowed me to open up. It gave me the opportunity to tell stories about myself in a broader aspect. It’s helped me reach places that were unattainable to me with the use of visual arts. I treat my music as seriously as other areas of my artistic activity. Moreover, I sometimes put sounds above everything else that I do.

 

Can you explain the concept for imago?

Imago is the end, the last point, which an insect pursues in the process of transformation. From chrysalis to an adult butterfly, mature insect – or imago. In my understanding imago is a dystopia. After obtaining the perfect form, which a living creature strives for, the development comes to an end. The ideal is not reflected in reality, the experience of “imago” is a tragedy because it is something final.

In the context of a butterfly “imago” is justified because it occurs as part of rules of nature and is the development of an insect, but if we refer to the notion in the context of human existence – this is something unattainable.

IMG_0414s

Am I right in thinking there’s a face in the fourth Chrysalis? Or are my eyes deceiving me?

It is interesting that you noticed the face on the cover. I’m always happy when someone who looks at my art is able to discern more than I did – the creator of these things. Whilst designing the cover I did not think about presenting a face in it. As for the reference to human beings, it is already in the conceptual layer.

Would you recommend the album be listened to in it’s entirety and correct order to enjoy the full metamorphosis?

I do not know if I would want to recommend to anyone anything in terms of “how my art should be approached”. It is an individual matter. As for me, I like to listen to albums from start to finish – so that I can learn the entire spectrum of the world contained within the album. If someone prefers to listen to the album in a different way – I will not be upset by it. For me it is more important that someone reaches out for my album and wants to get acquainted with what I did, and whether they listen to the album from start to finish is a secondary issue.

 

You used to work under the alias Faaip de Oiad, what prompted the change and did you take a new direction in your music?

The first project was actually a joke. I was looking for a name that would be incomprehensible to other people. A little “wink of the eye” to Tool’s fans. Nothing special. I just wanted to publish some of my first steps in music recorded at home but I did not want to do it under my own name. As I listened to a lot of Tool who had a huge impact on me I decided to call my project in this particular way.

The idea was to stay in the comfort zone for as long as possible and to keep what I was doing a secret from my friends. After some time, however, I decided that it wasn’t a smart approach, which hardly helps me in my development, and only stops me at this convenient point. So I created the project “Odmieniec” in order to try and open up with my music to other people. I thought that maybe I’m not so bad at this game and that perhaps I could make it. I wanted to check it out and become more serious about it building compositions that would tell stories about me. I wanted to throw away something that I had been keeping inside me for a long time.

How was the process different from making imago to your first album Taniec Ducha?

 I have to admit that working on Taniec Ducha was fairly easy. From what I remember I spent just a week on recording as well as designing the cover of the album. Every day there were new ideas for compositions, and every day I was able to finish some tracks. I think very fondly of that time. I had a lot of motivation in me and I felt strongly inspired.

As for the album Imago it was a little bit harder. I got the so called “second album syndrome”. For a long time I did not know what the new album should be like. I did not know what stories to tell or which direction to take musically. The work on the album dragged on for nearly two years – also factoring in financial reasons and the difficulty of working on the album whilst pursuing my studies at the same time.

In the middle of 2016 I had the possibility to connect the release of my album with my master’s degree at the Academy of Fine Arts in Katowice. It allowed me to focus entirely on recording the new material. When I started working on Taniec Ducha from the beginning I knew what it would be called, and I slowly adapted the compositions to the original vision. In the case of Imago it was different. The compositions helped me to define precisely what I really wanted to say and what subject I could raise. I have never created and I will not create something I do not feel and I will not talk about something that I have not personally experienced, and what is not currently important to me.

 

The visuals in your live show are very impressive, do you do those yourself?

Paweł Łuciuk, a graduate of the Faculty of Graphics at Maria Skłodowska-Curie University in Lublin, is responsible for the visualisation. He is a very talented guy. Without his visualisation I would feel like a lonely guy sitting on the stage, who plays some sad songs, and thanks to Paweł, at least, I know that behind me there are great visuals.

I know you’ve only just released imago but what are you working on?

Currently, for some time I am leaving my musical activities on the side. Lately, I’ve been working with my friends on starting an association in Katowice. We will deal with, among others, the promotion of young artists from Katowice and its surroundings. We want to organize exhibitions, concerts and artistic competitions. If everything goes according to plan, we will invite you to Katowice on Słowackiego street.

IMG_0395s

Chciałbym rozpocząć pytaniem o Twój pseudonim artystyczny Odmieniec. Czy ma on jakiś związek z komiksami?

Nie, nie ma żadnego związku z komiksami. Pomysł na nazwę tego projektu pojawił się kilka lat temu i ma związek z ówczesnym odczuciem odrębności.

Jesteś nie tylko muzykiem, ale również ilustratorem i malarzem. Czy muzyka jest pewnego rodzaju rozszerzeniem Ciebie jako artysty?

Na pewno. Muzyka pozwoliła mi się otworzyć. Dała mi taką możliwość opowiadania o sobie w szerszym aspekcie, pomogła mi sięgać tam gdzie nie potrafię dotrzeć narzędziami, którymi posługuję się w sztukach wizualnych. Moją muzykę traktuję tak samo poważnie jak inne dziedziny mojej działalności, a czasami dźwięki stawiam wyżej, ponad wszystko co robię.

 

Czy mógłbyś nam przybliżyć znaczenie pojęcia imago?

Imago to kres, ostatni punkt, do którego dąży owad przechodzący proces przeobrażania. Od poczwarki do dorosłego motyla, dojrzałego owada – czyli imago. W moim rozumieniu imago jest dystopią. Po uzyskaniu formy doskonałej, do którego dąży istota żywa, rozwój jej dobiega końca. Ideał nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości, doświadczenie „imago” jest tragedią, ponieważ jest czymś ostatecznym. W przypadku motyla „imago” jest uzasadnione, bo występuje w kontekście reguł w przyrodzie i jest częścią rozwoju owada, ale jeśli odnosimy się z tym pojęciem do ludzkiej egzystencji – jest to coś nieosiągalnego.

IMG_0408s

Czy mam rację myśląc, że poczwarka przedstawiona na okładce Imago posiada twarz? Czy moje oczy mnie w tym przypadku mylą?

To ciekawe, że zauważyłeś twarz na tej okładce. Zawsze cieszę się z takich sytuacji, kiedy ktoś kto odbiera moją sztukę, jest w stanie dopatrzeć się więcej niż ja sam – twórca tych rzeczy. Projektując okładkę nie myślałem o przedstawianiu twarzy. Jeżeli chodzi o nawiązanie do ludzkiej istoty, to jest ona już w warstie konceptualnej.

Czy polecasz przesłuchanie albumu w całości i odpowiedniej kolejności aby w pełni cieszyć się metamorfozą?

Nie wiem czy chciałbym cokolwiek komuś polecać w kwestii „jak powinien podchodzić do czegokolwiek co zrobię”. To już jest sprawa indywidualna. Jeżeli chodzi o mnie to lubię słuchać płyt od początku do końca – tak, żeby poznać całe spektrum świata zawartego na albumie. Jak ktoś woli inaczej, nie będę o to zły. Dla mnie ważniejsze jest to, że ktoś w ogóle po to sięga i chce się zapoznać z tym co zrobiłem, a czy ktoś słucha od początku, od końca czy od środka to już sprawa drugorzędna.

 

Pracowałeś kiedyś pod pseudonimem Faaip de Oiad. Co sprawiło, że zdecydowałeś się zacząć pracę jako Odmieniec i czy Twoja muzyka wraz z nowym pseudonimem zmieniła kierunek?

Ten pierwszy projekt to tak naprawdę był żart. Szukałem pseudonimu, który będzie niezrozumiały dla innych. Takie puszczenie oczka w kierunku fanów Tool’a. Nic specjalnego. Po prostu chciałem opublikować jakieś pierwsze swoje muzyczne kroki nagrywane w domu, a nie chciałem tego robić pod swoim imieniem i nazwiskiem. Jako, że słuchałem dużo Tool’a i wywarł na mnie duży wpływ, to postanowiłem tak się nazwać. Chodziło o to, żeby pozostać jak najdłużej w strefie komfortu, żeby pozostawić to co robię w tajemnicy przed znajomymi. Po jakimś czasie jednak stwierdziłem, że to niemądre podejście, które raczej nie pomaga mi w rozwoju, a jedynie zatrzymuje w tym wygodnym punkcie. Założyłem więc projekt „Odmieniec” z myślą, żeby jednak trochę spróbować się otworzyć na innych ze swoją muzyką. Pomyślałem sobie, że może jednak nie jestem taki zły w te klocki, może moja muzyka daje radę. Chciałem się sprawdzić i podejść do tego poważniej, budując kompozycje, które opowiadałyby o mnie. Chciałem wyrzucić coś co od dłuższego czasu trzymałem w sobie.

 

Jakie były różnice między pracą nad Imago a Twoim pierwszym albumem Taniec Ducha.

Praca nad Tańcem Ducha nie ukrywam poszła mi dosyć łatwo. Z tego co pamiętam na nagrania poświęciłem jakiś tydzień razem z projektowaniem okładki. Codziennie pojawiały się nowe pomysły na kompozycje i codziennie udawało mi się zamknąć kilka utworów. Bardzo miło wspominam ten czas. Miałem w sobie dużo motywacji i czułem się mocno natchniony. Co do albumu Imago to było już trochę gorzej. Dopadł mnie tzw. syndrom drugiej płyty. Przez dłuższy czas nie wiedziałem jaki powinien być następny album. O czym miałby opowiadać i muzycznie w którą stronę powinienem pójść. Praca nad albumem przeciągała się prawie dwa lata – również z powodów finansowych i trudności pogodzenia pracy nad albumem ze studiami. W połowie 2016 roku pojawiła się możliwość połączenia wydania nowego albumu z moim dyplomem magisterskim na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. To pozwoliło mi się skupić całkowicie nad nagraniami do nowego materiału. Kiedy zaczynałem pracę nad Tańcem Ducha od początku wiedziałem jak będzie się nazywać i spokojnie dostosowywałem kompozycje do tej pierwotnej wizji. W przypadku Imago było inaczej. Kompozycje pomogły mi określić konkretnie o czym tak naprawdę chcę powiedzieć, jaki temat mógłbym poruszyć. Istotnym warunkiem było to, żebym czuł silny związek z tym tematem. Nigdy nie tworzyłem i nie będę tworzyć czegoś czego sam nie czuję i nie będę opowiadać o czymś, czego sam nie przeżywałem i co osobiście, aktualnie nie jest dla mnie istotne.

Efekty wizualne, które można oglądać podczas Twoich koncertów są naprawdę imponujące. Czy tworzysz je sam?

Za wizualizacje odpowiada Paweł Łuciuk, absolwent wydziału Grafiki na Uniwersytecie im. Marii Skłodowkiej-Curie w Lublinie. Bardzo utalentowany chłopak. Bez jego wizualizacji czułbym się jak samotny koleś siedzący na scenie, który gra jakieś smutne piosenki, a tak to wiem przynajmniej, że za moimi plecami pojawiają się świetne wizualizacje.

Wiem, że dopiero wydałeś imago, ale czy pracujesz już nad nowym materiałem?

Aktualnie na jakiś czas moją działalność muzyczną zostawiam na boku.  Ostatnio razem ze znajomymi pracujemy nad założeniem stowarzyszenia w Katowicach. Będziemy zajmować się między innymi promocją młodych artystów z Katowic i okolic. Chcemy organizować wystawy, koncerty i konkursy artystyczne. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem to zapraszamy do Katowic na Słowackiego.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s