Wild Books – Interview

The morning after playing SpaceFest we caught up with Grzegorz, Karol and Duszan in the Old town of Gdansk to discuss all things Wild Books.

Who are wild books and how did you guys meet?
Grzegorz: It started on my own, as a solo project in 2012 probably, I was previously in a band called The Phantoms, which was a kind of garage/60s band. I started doing other stuff on my own, playing songs on acoustic guitar. I’ve known Karol for maybe 10 years, he was in a band called the Teenagers and our bands were friends. Karol stopped playing with the Teenagers and The Phantoms disbanded. We met in a pub in Warsaw and asked if he wanted to make some songs together. Then we made the record and did a bunch of shows and festivals.
Duszan: About a year ago I joined to play bass.
G: He did the artwork for the first album.
D: We obviously do all this stuff ourselves.
G: He was always a friend of the band since the beginning.
D: That’s the main reason I got to play in the band, not for my skill but just a decision on how well we all get on.

How would you describe the music community in Warsaw?
G: Small but strong.

Is it easy to find people to just mess around and jam with?
D: Mainly if people have time to do that
Karol: The biggest problem is time.
D: There are many bands where people move from band to band playing in different bands at the same time. I have another band with Karol and two more friends.

How would you describe your sound?
G: It changes all the time. When it first started it was just singer songwriter/ garage rock. Right now we sound like echoes, spacey guitar, heavy drums and heavy bass.
K: Sometimes wild sometimes dreamy.

wild-books005editcropwebs

 

How did you become involved with Instant Classic?
G: There’s a band called The Stubs who we’re friends with and we were touring with them a couple of times. We met these guys Maciek and Arek from Instant Classic, in Krakow whilst we were doing a show there. We had our record ready and recorded and asked Maciek if he liked the show if he would like to put the album out for us.
Right now, our second album will also be out on Instant Classic and the cassette version will be out on our friends project Dreamland Syndicate.

What are your biggest influences?
G: We all listen to different kinds of music, I listen to lots of dub, reggae, Krautrock and Japanese folk music.
K: Right now I’m in love with Afro-beat and stuff like this. There’s always tons of inspiration coming from everywhere.

You guys played SpaceFest last night, how did the show go?
K: It was cool we played as the last band so we were a bit afraid whether we would have an audience because it was 1 O’clock. Camera who played before us played super long, noisy, Krauty, jammy trip. They finished and we were worried that the audience would be tired because their set was pretty intense.

Do you guys tour outside of Poland much?
K: With the new record we are going to book some shows abroad, we have some friends in Germany but for now we are focused on releasing the new album.

How is your new album 2 coming along?
K: There’s one song up on Soundcloud but we’re keeping it mysterious.

You recently posted a photo of the test pressing.
K: Yeah we have some problems, we hear something nobody else hears and right now we don’t know if it’s cool or if we have to make some changes.

wild-books009webs

Has it been a long journey making this record?
G: Yeah!
K: We were supposed to record it last summer, but we recorded it in March this year, so it’s a long process because life is a long process. That’s the way it is you can’t rush it.

Where did you record it?
K: We’ve got a pretty cool studio.
G: My grandparents have this summer-house just outside of Warsaw. That’s where we recorded the first album and the second one. It’s somewhere where we can spend the weekend put some wood on the fire and escape.

There’s no pressure on time and money
K: There’s none of this studio atmosphere of like…
G: We are at home but not at home.
D: We’re using a friend’s equipment that can be moved.
K: Our friends recorded us and they’ve got pretty good gear. We’re lucky.

Do you guys like to record a lot of tracks and narrow it down to an LP?
G: We’ve always play songs at our shows and then we record it. There were two songs we’ve played but never recorded and didn’t make it onto a record.
D: They didn’t match the rest

Has your process changed from writing Wild Books and 2?
K: Our lives have changed, some situations and ideas have changed and that’s why the sound is different. I think there will be a lot of surprises there. We had 3 and 4 minute songs on the first album and right now we’ve got one song that’s…
G: One minute and one that’s seven.

What are your plans once the record is released?
K: For sure do some shows in Poland and Germany
G: I would like to go back to Sweden.
K: Yeah Sweden was nice.
D: It’s about reaching different audiences and visiting interesting places and new people.
K: A cool direction is Barcelona,
D: We have friends there and we should visit them, but it’s not like we have a precise strategy.

Do you have any new years resolutions?
G: Wow I don’t know.
D: We should think about some.
G: I would like us to record some new songs, we have like 4 new songs we are working on and if we write another 4 we should record it right away.
K: That’s the best process when you have new songs just play it and record it as soon as possible. Because if not life will get in the way.
G: And maybe another record will come out in a year and not in a few years.
D: Let’s play more often and record more.

wild-books005editfeatured

Dzień po zakończeniu festiwalu SpaceFest spotkaliśmy się z Grzegorzem, Karolem i Duszanem na Starym Mieście w Gdańsku, aby porozmawiać o zespole Wild Books.

Kim są Wild Books i w jaki sposób się poznaliście?
Grzegorz: Zacząłem sam w ramach solowego projektu chyba w 2012 roku. Byłem wcześniej w zespole o nazwie The Phantoms, który był rodzajem zespołu garażowego w stylu lat sześćdziesiątych. W jakimś momencie zacząłem robić inne rzeczy na własną rękę grając utwory na gitarze akustycznej.
Znam Karola od około dziesięciu lat. Karol był w zespole The Teenagers, z którym The Phantoms się przyjaźnili. Karol przestał grać z The Teenagers a zespół The Phantoms został rozwiązany. Poznaliśmy się w pubie w Warszawie i Karol zapytał, czy chciałbym z nim zrobić kilka utworów. Potem nagraliśmy płytę i wystąpiliśmy na kilku koncertach i festiwalach.
Duszan: Około roku temu dołączyłem do zespołu jako basista.
G: Duszan zrobił też grafikę do pierwszego albumu. Duszan był przyjacielem zespołu od samego początku.
D: To jest główny powód, dla którego zacząłem grać w zespole. Liczyły się nie moje umiejętności, ale po prostu to jak dobrze się wszyscy dogadywaliśmy.

Jak opisalibyście społeczność muzyczną w Warszawie?
G: Mała, ale mocna.

Czy łatwo jest znaleźć ludzi, z którymi można tak po prostu poeksperymentować i pograć?
D: Jeśli ludzie mają czas, aby to zrobić.
Karol: Największym problemem jest czas.
D: Jest wiele osób, które grają w różnych zespołach jednocześnie. Ja mam jeszcze inny zespół z Karolem i dwójką znajomych.

Jak opisalibyście swoje brzmienie?
G: To się cały czas zmienia. Kiedy zaczynałem był to po prostu rock garażowy. W tej chwili brzmimy jak echo, gitara Spacey, ciężkie bębny i ciężki bas.
K: Czasami dziko, czasami „dreamy”.

W jaki sposób rozpoczęliście współpracę z Instant Classic?
G: Istnieje zespół o nazwie The Stubs. Są oni naszymi przyjaciółmi i byliśmy z nimi kilka razy w trasie. Spotkaliśmy Maćka i Arka z Instant Classic w Krakowie podczas koncertu, który tam graliśmy. Mieliśmy wtedy nasze utwory gotowe i nagrane. Zapytałem Maćka czy podobał mu się koncert i czy chciałby wydać naszą płytę.
Nasza druga płyta będzie również wydana przez Instant Classic a kaseta będzie wydana przez projekt naszych znajomych Dreamland Syndicate.

Jaka muzyka ma na Was największy wpływ?
G: Wszyscy słuchamy różnych gatunków muzycznych. Ja słucham dużo dubu, reggae, krautrocka i japońskiej muzyki ludowej.
K: Teraz jestem zakochany w afro-beats i podobnych brzmieniach. Zawsze jest wszędzie mnóstwo inspiracji.

Wczoraj graliście na festwialu SpaceFest. Jakie są Wasze wrażenia po występie?
K: Było fajnie. Graliśmy jako ostatni zespół, więc trochę się martwiliśmy czy będziemy mieli publiczność, ponieważ koncert był o pierwszej w nocy. Zespół Camera, który występował przed nami grał bardzo długi, hałaśliwy, krautowy koncert. Skończyli i obawialiśmy się, że publiczność będzie zmęczona, ponieważ ich set był bardzo intensywny.

Czy dużo koncertujecie poza Polską?
K: Wraz z nową płytą mamy zamiar zagrać kilka koncertów za granicą. Mamy przyjaciół w Niemczech, ale na razie skupiamy się na wydaniu nowego albumu.
Jak wygląda nagrywanie Waszej drugiej płyty?
K: Jeden utwór jest dostępny na SoundCloud, ale póki co staramy się być tajemniczy.

Ostatnio opublikowaliście zdjęcie testowego tłoczenia płyty.
K: Tak, mamy pewne problemy. Słyszymy coś czego nikt inny nie słyszy i nie jesteśmy pewni czy to jest fajne czy musimy dokonać pewnych zmian.

Tworzenie tego krążka było długą podróżą?
G: Tak!
K: Mieliśmy nagrać go latem zeszłego roku, ale nagraliśmy go w marcu tego roku, więc jest to długi proces, ponieważ życie to długi proces. Tak to już jest. Nie można tego pośpieszyć.

Gdzie go nagraliście?
K: Mamy całkiem fajne studio.
G: Moi dziadkowie mają dom letniskowy na obrzeżach Warszawy. Nagraliśmy tam pierwszą i drugą płytę. Jest to miejsce, w którym możemy spędzić weekend, dorzucić trochę drewna do ognia i uciec…

Nie ma presji czasu i pieniędzy.
K: Nie ma tam tej atmosfery studia nagraniowego.
G: Jesteśmy w domu, ale nie w domu.
D: Używamy przenośnego sprzętu.
K: Nasi przyjaciele, którzy mają świetny sprzęt nas nagrywali. Mamy szczęście.

Czy lubicie nagrywać wiele ścieżek i potem zawężać to do LP?
G: Zawsze najpierw gramy utwory na naszych koncertach, a potem je nagrywamy. Były dwie piosenki, które graliśmy, ale nigdy ich nie umieściliśmy na płycie.
D: Nie pasowały one do pozostałych.

Czy proces pisania muzyki zmienił się w przypadku 2?
K: Nasze życie się zmieniło, pewne sytuacje i pomysły się zmieniły i dlatego dźwięk też jest inny. Myślę, że będzie tam wiele niespodzianek. Mieliśmy 3 i 4-minutowe utwory na pierwszej płycie a teraz mamy jedną piosenkę, która trwa…
G: Jedną minutę i taką, która trwa siedem minut.

Jakie są wasze plany po wydaniu płyty?
K: Na pewno zagrać kilka koncertów w Polsce i Niemczech.
G: Ja chciałbym wrócić do Szwecji.
K: Tak, Szwecja była fajna.
D: Chodzi o dotarcie do różnych odbiorców i odwiedzanie ciekawych miejsc i poznawanie nowych ludzi.
K: Fajnym kierunkiem jest Barcelona.
D: Mamy tam przyjaciół i powinniśmy ich odwiedzić, ale nie mamy jakiegoś konkretnego planu.

Macie jakieś postanowienia noworoczne?
G: Wow! Nie wiem…
D: Powinniśmy o jakichś pomyśleć.
G: Chciałbym, żebyśmy nagrali kilka nowych utworów. Mamy około czterech nowych piosenek, nad którymi pracujemy i jeśli uda nam się napisać kolejne cztery to powinniśmy je od razu nagrać.
K: To jest najlepszy proces. Kiedy masz pisoenki po prostu nagraj je tak szybko jak to możliwe. Jeśli tego nie zrobisz to życie jakoś wejdzie Ci w drogę.
G: I może kolejna płyta wyjdzie w ciągu roku a nie kilku lat.
D: Grajmy więcej i nagrywajmy więcej!

One comment on “Wild Books – Interview

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s